Menu

zapisane przy okazji

mały człowiek i może, czyli próby dziergania w domu z dwoma maluchami oraz z podstępnymi kotami wółczkogryzami

69. Poczucie straty

przy-okazji

Pan Maruniowaty bawi się balonikiem. Balonik kończy tak, jak większość baloników - z wielkim hukiem. Maruniowaty ma buzię w podkówkę, ale nie płacze.

"Chciałem się tylko pobawić balonikiem, a balonik się popsuł. Nie chciałem popsuć balonika. Popsułem balonika, tak jak Luigiego i teraz trzeba wyrzucić mamo".

Luigi to był jego ulubiony malutki metalowy samochodzik, którego rozbił pół roku temu. Rozbił, nadal pamięta, że nie dało się naprawić, ale ani wtedy, ani teraz nie wpadł w rozpacz. Pan Maruniowaty do psucia zabawek ma talent, ale konieczność wyrzucenia ulubionej rzeczy przyjmuje z smutnym spokojem, który mnie fascynuje. Łzy i rozpacz jest, kiedy zabawka się zgubi, przy wyrzucaniu uszkodzonej - nigdy.

Jako dziecko wpadałam w rozpacz przy każdej popsutej zabawce. Mój tata osiągał mistrzostwo świata sklejając rozbite samochodziki i filiżanki. Misie zszywałam sama. Lalki zostawały do zabawy, nawet te całkiem zdezelowane.

Jako dorosła osoba nadal sobie nie radzę z poczuciem straty, chociaż strata w poważniejszym wydaniu była moim głównym doświadczeniem z dzieciństwa i młodości.

Dwa miesiące po odejściu psa, straciliśmy kolejne zwierzątko. Czuję się jak oszukane dziecko. Zależało mi na statusie finansowym, żeby móc zapewnić bliskim mi istotom ratunek. Cóż, że mogłam zapłacić za operację, transfuzję i cokolwiek innego, skoro kota nie udało się uratować. Teraz myślę, że mogłam pozwolić mu umrzeć w domu. Bo zawsze wiem, kiedy nadchodzi ten dzień, że żywe stworzenie umrze. Co jest zgrozą dla ścisłego umysłu, bo nigdy nie wierzę swoim przeczuciom.

"Kotek uciekł do kotkowego nieba?" pyta pan Maruniowaty. Radzę sobie ze stratą dużo gorzej niż dziecko.

razem

Patrzę na klatkę schodową i zostały mi po nich tylko ślady łapek. Jeśli jest jeszcze gdzieś drugie życie, mam nadzieję, że was jeszcze zobaczę, moje małe szkodniki.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Martek] *.gtnet.net.pl

    Bardzo mi przykro. Tez sobie nie radze ze stratami :-/

© zapisane przy okazji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci