Menu

zapisane przy okazji

mały człowiek i może, czyli próby dziergania w domu z dwoma maluchami oraz z podstępnymi kotami wółczkogryzami

A do tego mól z molęciem łachotały mnie zawzięcie!

przy-okazji

Tako rzecze Panna Kreseczka. Kto nie zna Panny Kreseczki coś w życiu stracił. Stracił na przykład możliwość oglądania ilustracji rysowanych przez Bohdana Butenko. Ja w dzieciństwie nie czytałam, kupiłam dla własnych pociech, czytamy wszyscy z przyjemnością. Jeśli o mnie chodzi - duża ulga po powtarzanej n razy Kaczce Dziwaczce. Przyczepić się można tylko do formy wydania, książka jest tak wydana, jakby adresowana była do dorosłych - tak pewnie zresztą było w zamierzeniach. Wolałabym format dla dzieci - jedna ilustracja na jednej stronie i mniejsze gabaryty, za to w kilku częściach. Księga w twardych okładkach waży tyle, że maluch ledwo ją ciągnie.

Tekstem z Panny Kreseczki się pocieszam, bo inaczej *urwica jasna by mnie zabiła na miejscu. Zimno się zrobiło, sięgnęłam więc po mój ulubiony sweterek i okazało się, że został z niego suwak i rękawy. Całą resztę mól z molęciem zeżarł dokumentnie. Zeżarły tak, że nie było co ratować, nie jakieś tam dziurki, nienie, naprawdę z przodu został głównie suwak bo plastikowy i niejadalny najwyraźniej. Nie robię dziesięciu swetrów na miesiąc, robię niewiele, ale chodzę w tym długo i odkrycie, że muszę wyrzucić sweter nie jest miłe.

Tknięta złym przeczuciem przejrzałam resztę rzeczy. Skarpetkowej wełny nie ruszyły, ani Fabel'a ani Regii, ale po tym śpiworku zostało tylko wspomnienie i guziki... bo listwę guzikową schrupały doszczętnie.DSC_0100 Najwyraźniej Merino Extra Fine smakowało. Smakowała też chińska wełna kupiona kiedyś na e-bayu. W kłębkach wygryzły dziury na palec. I tak to. Jak się mieszka w małym domu, trza żyć po wiejsku, proste wełny używać, a nie luksusy. Śpiworka strasznie mi żal. Był już za mały, ale miałam nadzieję, że posłuży jeszcze jakiemuś maluchowi, sprawdzał się na spacerach.

W hierarchii stworzeń, których nienawidzę najbardziej, mól ostro walczy z komarem. Nawet pchły nie są takie wkurzające!

© zapisane przy okazji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci