Menu

zapisane przy okazji

mały człowiek i może, czyli próby dziergania w domu z dwoma maluchami oraz z podstępnymi kotami wółczkogryzami

65. Piesek

przy-okazji

"Gdzie jest nasz piesek?" pyta Maruniowaty

"Nie ma już pieska. Piesek był bardzo stary i chory i teraz biega w psim niebie"

"Był chory i jest u lekarza?"

"Nie ma go u lekarza, jest w psim niebie"

"W psim niebie? To poszukamy pieska i przyprowadzimy do domu! Bo piesek się zgubił"

 

... żeby to było takie proste.

Nawiasem mówiąc nie wyobrażam sobie przekazywania ateistycznych, ani też "czysto" chrześcijańskich (psy nie mają przecież duszy) treści dziecku, bo czy można powiedzieć, że pieska po prostu nie ma i została po nim kupka popiołu? Na samo takie postawienie sprawy mnie się leją łzy. Nie ma mojego kochanego pieska. Zmarł na raka. Za późno zauważyliśmy. Świat mojego młodszego dziecka będzie uboższy.15058717649_cc572243f5_c

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Martek] *.gtnet.net.pl

    Bardzo mi przykro :-( To trudne tematy, szczególnie, gdy samemu łza się kręci w oku

© zapisane przy okazji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci