Menu

zapisane przy okazji

mały człowiek i może, czyli próby dziergania w domu z dwoma maluchami oraz z podstępnymi kotami wółczkogryzami

milion guziczków

przy-okazji

Dawno, dawno temu to miał być blog robótkowy. I nie, nie zarzuciłam swojego dłubactwa, po prostu proza życia ma swoje prawa. Czasem coś jednak powstaje. Przedstawiam sweterek, który wcale nie miał być sweterkiem i jego historia pokazuje czemu wpisy robótkowe są raz na pół roku...

Wybrałam wzór. Raczej wylosowałam, korzystając z jakieś przerwy w innych zajęciach, przypadkowo przeglądając czasopismo w kiosku. Wzór był na uroczą pelerynkę z wykładanym kołnierzem, całość w dwu kolorach beżu. Kupiłam gazetę. Lekko licząc to było 2 lata temu. Kilka miesięcy później nabyłam włóczkę. No i nie beżową oczywiście, bo uznałam, że potrzebuję czegoś ostrzejszego w kolorze a beżowy kojarzy mi się babciowo. Powoli jednak dorastam do beży i pasteli, z czasem zastąpią pomarańcz i fuksję jak nic. Stanęło na brązie w dwu odcieniach (jeden jednak prawie beżowy...). Wybrałam peonię. Bóg mnie chyba opuścił przy podejmowaniu decyzji. To jest najobżydliwszy akryl jaki sobie można wyobrazić. No ludzie, żyjemy w 21 wieku. Byliśmy w kosmosie. Wyprodukowanie sztucznego materiału, który ma lepsze parametry od naturalnego, nie jest problemem! Są akryle miękkie, puchate i w cudnych kolorach. I naprawdę byłam pewna, że nikt już nie produkuje dziadostwa przypominającego najgorsze czasy PRL. Skrzypiące, rozciągające się, mechacące już na etapie robienia i na dodatek rozdwajające się. Producent Anilux, jakby się ktoś pytał. Chyba zatrzymali się na etapie lat 70!

 brown1

Włóczka była obrzydliwa, więc namyślałam się kolejne kilka miesięcy nad rozpoczęciem. Finalnie sweterek zaczął powstawać w okresie kilkunastu miesięcy, kiedy to dojeżdżałam do pracy SKMką i czymś sobie czas chciałam wypełnić. Wróć, czy ja wcześniej pisałam o "pelerynce"? Ano doszłam do wniosku, że czegoś bez uczciwych rękawów nosić nie będę. Mam już jedno ponczo. Założone raz.

Dłubanie w SKM-ce ma tą wadę, że niczego mierzyć ani wyliczać się nie da. Jeśli uda dopaść się miejsca siedzącego, to człowiek siedzi, rusza się jak najmniej, aby nie zwracać na siebie uwagi i ma nadzieję, że nie wybuchnie żadna awantura.

Finalnie sweter robiony totalnie na oko, od góry, okazał się mieć za duży dekolt, za krótkie rękawy i ogólnie być bardziej w szerz niż wzdłuż. I trzeba było jakoś z tym żyć, bo nie znoszę pruć. Zresztą po pruciu ta włóczka byłaby do wyrzucenia. Tak więc zamiast wykładanego kołnierzyka, jest "przysłona" dekoltu. Całość ściśnięta szydełkową obramówką daje radę jako bolerko. A tytułowe milion guziczków trzyma linię zapięcia mniej więcej równo. Mniej więcej, bo doszyłam o jeden guzik za mało i od kolejnych kilku miesięcy tego nie poprawiłam. Rzecz jest noszalna, ale nie pożyje długo, bo włóczka oprócz bycia nieprzyjemną w dotyku, fatalnie znosi i pranie i noszenie. No ale pożyła kilka zimowych miesięcy i na przednówku doczekała się zdjęć!

brown2

Całość wzorem, który chyba nazywał się "ażurowe koszyki", z PRL-owskich zasobów mojej babci i mamy. (Pelerynka w zamyśle twórcy była całkowicie gładka, jedynie kołnierz ozdobny)

1) rozpoczynamy gładko

2) prawe - 3 oczka z 3 oczek razem (przerobić razem następująco: jedno przewlec,narzut, przewlec kolejne przez te 3) - prawe - 3 oczka razem jak wcześniej.

3) gładko, tak jak schodzą

4) prawe - prawe - prawe - 3 oczka z 3 oczek razem - prawe - prawe

5) gładko

6) jak rz 2

Wzór teoretycznie jest ażurowy. Jakieś otworki owszem ma. Kiedyś zrobiłam sobie nim letnią bluzeczkę - była to najcieplejsza letnia bluzeczka w mojej historii. Wzór jest mięsisty i mocno strukturalny.

 Uczciwie przyznaję, że zdjęcie nie oddaje dokładnie wyglądu wzoru. Ciekawostka, widziałam gdzieś szal zrobiony tym wzorem ale cienką włóczką na bardzo grubych drutach. Faktycznie wtedy widać ażurowość.

 koszyki_wzor

 

Kołnierz zrobiony szydełkiem, jakąś kombinacją wachlarzyków, dowolna da radę. Miejsce na biust dodane metodą rzędów skróconych. Przy tym wzorze da się to zrobić.

© zapisane przy okazji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci