Menu

zapisane przy okazji

mały człowiek i może, czyli próby dziergania w domu z dwoma maluchami oraz z podstępnymi kotami wółczkogryzami

adhd czyli pomroczność jasna

przy-okazji

Było o przypływie geniuszu, teraz dla równowago będzie o napadzie pomroczności jasnej czyli jak można spie... zmarnować, chciałam powiedzieć, dobry pomysł.

Chciałam zrobić czarną bluzę z jasno niebieskimi wstawkami, z kapturkiem i z napisem. Pomysł na napis podsunął znajomy. Rozrysowałam sobie, nabyłam włóczkę i zabrałam do działania.

Już od dawna chciałam spróbować zrobić raglan bezszwowo, no więc spróbowałam. Wszystko szło dobrze tylko... jak wrobić napis, robiąc jednocześnie na okrągło? Ano o ile wiem, nie da się, bo nitka niebieska kończy się całkiem nie tam, gdzie chciałoby się zacząć w kolejnym rzędzie. Po prostu od wieków nie robiłam żadnych żakardów i zapomniałam. Sweterek więc w momencie zakończenia raglanu stał się sweterkiem z jednym bocznym szwem. Uff, wybrnęłam. Nie na długo jednak, potem zabrałam się za kapturek, 3 razy go robiłam a i tak finalnie wyszedł za płytki, bo model w trakcie przymiarki jakoś za bardzo się kręcił. Do tego okazało się, że rozcięcie na dekolt jest za krótkie. Miało być zapinane na zatrzaski, a jest ledwo, ledwo do wciągnięcia na to małe, prawie bez szyjowe stworzenie.

DSC01297

Mlekopij w sweterku wygląda absolutnie genialnie (szczęśliwie napis nie jest samospełniającym się proroctwem i model spokojnie gapi się w obiektyw), nie zmienia to faktu, ze sweterek jest absolutnie niewygodny dla mnie do zakładania. (W ogóle w praktyce sprawdzają się dla małego tylko swetry rozpinane z przodu, w domu jest różna temperatura w różnych pomieszczeniach i przemieszczając się nieustannie zapinam, rozpinam, zdejmuję... a w ogóle to dziecko Eskimosów najchętniej siedziałoby w samych śpioszkach)

Na razie dumam, czy nie spruć kaptura. Pewnie zanim wydumam, mały wyrośnie ze swetra i problem się rozwiąże. I tak oto na rozmiar 62/68 i druty 2,5, spożytkowałam 2,5 motka czarnej Myry (Altin Basak znowu :), a jakże, uwielbiam bawełnę).

W praktyce do powtórzenia z tego ćwiczenia jest tylko napis :), wygląda fajnie, użyję go na większym swetrze. Raglan nie wyszedł źle, ale muszę nad tym tematem jeszcze popracować.

A tu w wersji "printer friendly"

© zapisane przy okazji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci